Samotność
Samotność...
Atakuje w niezauważalny sposób. Na początku wydaje Ci się, że to
tylko bylejakość tego świata. Myślisz, że musisz się wymęczyć
i doczekać śmierci. Z czasem jest coraz gorzej.
Nuda zamienia się w pustkę. Własna przestrzeń, brak towarzystwa, ciemność, tysiące bijących się myśli. Czasami nawet są to myśli samobójcze. Mijają sekundy, minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące, lata. Która godzina? Jaki jest dzisiaj dzień? Nie wiadomo. Tracisz poczucie czasu. Nie ma się do kogo odezwać. A może jest? Może po prostu nie chcesz się odzywać?
Nuda zamienia się w pustkę. Własna przestrzeń, brak towarzystwa, ciemność, tysiące bijących się myśli. Czasami nawet są to myśli samobójcze. Mijają sekundy, minuty, godziny, dni, tygodnie, miesiące, lata. Która godzina? Jaki jest dzisiaj dzień? Nie wiadomo. Tracisz poczucie czasu. Nie ma się do kogo odezwać. A może jest? Może po prostu nie chcesz się odzywać?
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiele
osób cierpi na samotność. Pytanie tylko: Dlaczego tak jest? Co
sprawiło, że są samotni? Jak im pomóc? Na te pytania postaram się
Wam odpowiedzieć.
Samotność
jest stanem, w którym człowiek nie ma nikogo, z kim mógłby
porozmawiać, z nikim nie ma dobrych relacji, nie ma na kogo liczyć,
jest pozostawiony sam sobie. Taki stan nie musi trwać długo,
czasami jest to tylko przejściowe. Jednak jeśli trwa długo, trzeba
coś z tym zrobić. Trzeba zareagować. Z samotnością jest tak samo
jak z depresją czy też samookaleczaniem – trzeba jak najszybciej
reagować.
Trzeba
przyznać, że samotność jest ogromnym wirusem XXI wieku. Cierpią
na nią zarówno młodsze osoby jak i starsze.
A
dlaczego? Powodów jest dużo:
☆
Poczucie
bycia niezrozumiałym
☆
Złe
kontakty z otoczeniem
☆
Wewnętrzne
rozterki, depresja
☆
Strata
bliskiej osoby
☆
Brak
zaufania do innych
☆
Nieśmiałość
Oczywiście
są to tylko przykłady.
Jeśli
jakaś osoba zostanie pozostawiona przez inną, na przykład po
długiej przyjaźni/znajomości, zamyka się w sobie. Myśli, że to
jej wina, że coś zrobiła źle. Ale niekoniecznie musi tak być.
Wina może leżeć po obu stronach. Najgorsze jest to, że
pozostawiona osoba traci zaufanie do wszystkich. Boi się, że
ponownie zostanie zraniona i nie zawiera nowych znajomości. Tak
powstaje samotność. Potem jest już tylko gorzej. Obwinianie się,
krytykowanie swojego zachowania prowadzi do zaniżenia swojej
samooceny. Obniżona samoocena może wywołać myśli o
samookaleczaniu się lub o samobójstwie.
Osoby
samotne często nie pokazują tego, że cierpią na samotność.
Udają, że wszystko jest dobrze, bo boją się przyjąć pomoc. Aby
to ukryć przed rodziną, wychodzą z domu, ale nie są to wyjścia
towarzyskie. Jednak w szkole/pracy nie da się tego tak dobrze
zamaskować. Można zauważyć, czy ktoś jest samotny. Trzeba tylko
obserwować, czy dana osoba z kimś rozmawia, z kim spędza przerwy
(jeśli sama, zawsze Ty możesz do niej podejść).
Ludzie
często nie zwracają uwagi na takie osoby. Myślą, że to ich wina,
że zostali sami. Czasami dochodzi nawet do takich sytuacji, że te
osoby (samotne) są wyzwane i prześladowane. Stają się
pośmiewiskiem. Osób, które ją wyśmiewają jest zazwyczaj kilka.
Ale reszta wcale nie jest niewinna, ponieważ popełniają błąd nie
reagując. Jeżeli w Twoim otoczeniu znajduje się osoba, która jest
wyśmiewana lub sam/sama taką osobę wyśmiewasz, zastanów się,
jak Ty byś się czuł/czuła w takiej sytuacji. Jak byś się
czuł/czuła, gdyby każdy się z Ciebie śmiał? Gdyby nikt nie
chciał z Tobą rozmawiać? Źle? Beznadziejnie? Okropnie? No
właśnie. Samotni właśnie tak się czują. Nie jest im łatwo. A
osoby, które je wyzywają jeszcze im to utrudniają.
Jeśli
znasz osobę, która jest samotna, nie ignoruj tego. Możesz postarać
się jej pomóc. Ważne jest, żeby zyskać zaufanie. Niestety nie
będzie to łatwe, gdyż osoba, która została pozostawiona przez
przyjaciół, traci zaufanie. Ale nie poddawaj się, rozmawiaj z nią,
spędzają z nią czas. Pokaż jej, że może Ci ufać, że jej nie
zostawisz, że zawsze może na Ciebie liczyć. Jeśli przez długi
czas nie uda Ci się zyskać jej zaufania, nie trać nadziei. Daj tej
osobie trochę czasu. Na początku nie pytaj, dlaczego jest samotna,
nie pytaj, dlaczego tak trudno jej zaufać. Staraj się nie poruszać
tego tematu. Spróbuj ją rozbawić, zagospodarować jej czas. Po
jakimś czasie pojawią się efekty.

Niekiedy możemy być samotni nawet i w zgiełku ludzi, jeśli trafiliśmy na niezbyt dobrych ludzi.
OdpowiedzUsuńA notka interesująca :) pozdrawiam z aska!
Bardzo dobry post. Pozdrawiam :) :*
OdpowiedzUsuńŚwietnie napisane i wszystko takie prawdziwe.. Dobrze, że napisałaś na ten temat. Oby jak najwięcej osób to przeczytało. Gratuluję wpisu i zapraszam do sie
OdpowiedzUsuńbie ;)