JESTEŚ CUDEM
Witajcie moje Serduszka! ❤
Wracam do Was po bardzo długiej przerwie, ale za to z dawką motywacji. Może uda mi się troszkę pokolorować tę naszą szarą rzeczywistość. Chwila, chwila. Czy ta nasza rzeczywistość na pewno jest szara? Może po prostu zapomnieliśmy już, jak wyglądają inne kolory? Nie wiemy, gdzie ich wypatrywać. Ale powiem Wam, że znajdziecie je wszędzie. Naprawdę. Chcecie wskazówkę? Rozejrzyjcie się wokół. Tyle wystarczy, żeby dostrzec barwy. Teraz powiem banał. Wieeelki banał. ŻYCIE JEST PIĘKNE. Tak, życie jest wspaniałe. Życie jest cudowne. Życie jest darem. Życie jest cudem. I każdy z nas ma taki jeden cud, którym musi się opiekować. Który musi ulepszać, formować na wybrany sposób, pilnować. Któremu musi wyznaczyć drogę i razem z nim nią podążać. Taki cud, który jest zależny tylko i wyłącznie od nas. Nasza najważniejsza własność, której nikt nie może nam zniszczyć, nikt nie może nam odebrać. Cud, który musimy SZANOWAĆ. A nie zawsze szanujemy. Nasze życie to my sami. Nasze ciała. Nasze dusze. Nasze serca. Ile razy mówiliśmy sobie, że kochamy nasze ciało? Że jesteśmy piękni? Że mamy wspaniały charakter? Że jesteśmy cudowni, bo jesteśmy sobą? Mało? Wcale? A no właśnie. A ile razy krytykowaliśmy swój wygląd? Swoje życie? Ile razy daliśmy naszemu wspaniałemu cudeńkowi do zrozumienia, że nic dla nas nie znaczy? Że żałujemy, że go otrzymaliśmy? Że lepiej by było bez niego? Że go nie lubimy? Nie kochamy? Ile razy okazaliśmy życiu brak szacunku? Skądś to znamy, prawda? I to tu jest ten największy problem. Mamy problem z tym, kim jesteśmy, jacy jesteśmy. Mamy problem z własnym życiem. A to wszystko sprowadza się, moim zdaniem, do szacunku. I do akceptacji, oczywiście. Bo żeby coś szanować, najpierw trzeba to zaakceptować. Z tego natomiast wynika, że nie tylko nie szanujemy naszego życia, ale też mamy problem z zaakceptowaniem go. A to z kolei oznacza, że nie jesteśmy wdzięczni za dar, jaki otrzymaliśmy.
No dobra, to teraz trochę teorii. A gdyby tak je zaakceptować? Co by się zmieniło? Zastanówmy się... Przestalibyśmy się krytykować, to na pewno. Zauważylibyśmy nasze piękno? Niewykluczone. Nie tylko te zewnętrzne, ale też wewnętrzne. Właściwie, PRZEDE WSZYSTKIM wewnętrzne. Dostrzeglibyśmy naszą piękną duszę. Nasze wspaniałe serduszko. Zobaczylibyśmy cudownych siebie. Zaakceptowalibyśmy wszystkie te małe zadrapania, które nasz cudek nabył podczas całej podróży - od narodzin pewnie minęło sporo czasu, nie miejmy mu tego za złe. Potknięcia to naturalna sprawa, każdy taki cudek może się przewrócić. Naszym zadaniem jest go podnieść, unieść, pocieszyć, nie winić, zrozumieć. I dać kolejną szansę, nie ważne którą. Czy to setna, czy tysięczna. Bez różnicy. Bo ważne jest to, że dajemy naszemu Cudkowi do zrozumienia, że jest warty kolejnej szansy, że na nią zasługuje, że w niego wierzymy. Że pokładamy w nim nadzieję. Niestety często dzieje się tak, że zamiast okazywać naszemu Cudkowi miłość, okazujemy nienawiść. Zamiast postawić na nogi, przydeptujemy, przygniatamy, gnieciemy. Niepotrzebnie. Musimy w te czynności włożyć więcej wysiłku, poświęcić więcej czasu, a przy tym oddać się na pożarcie negatywnym emocjom. O wiele łatwiej, szybciej i lepiej jest wyciągnąć rękę i przyciągnąć Cudek do siebie. A jak nam starczy siły, to możemy go jeszcze przytulić! A przepraszam, chyba Wam nie przedstawiłam tego całego "Cudka". Ale znacie go lepiej, niż ktokolwiek inny. Bo "Cudek", znany też, bardziej oficjalnie, jako "Cud", to nikt inny jak nasze życie. To my. Jesteśmy Cudami.
To teraz czas na... Praktykę. Teorię ogarnęliście? Oby, bo teraz zapraszam Was tam, gdzie... Zobaczycie coś pięknego, obiecuję. A mianowicie, zapraszam Was przed lustro. No, dalej, śmiało. Nie krępujcie się. Na pewno macie jakieś w pobliżu, nie wierzę, że nie. Gotowi? Zaczynamy! Tylko bez żadnych wykrętów, żeby było jasne. A więc... Przyjrzyjcie się dokładnie, bo patrzycie właśnie na największy dar świata. Patrzycie na Cud. Prawdziwy Cud, tutaj, przed Wami, tak blisko. Niewiarygodne, co? A jednak! Tylko spójrzcie na to dzieło, czyż nie jest cudowne? Jedyne w swoim rodzaju, drugiego takiego nie znajdziecie. Nie do skopiowania, jedyny oryginał na całym świecie. Spójrzcie, jacy jesteście piękni. Nie mówcie, że nie, wszystko słyszę. Spójrzcie na siebie. To Wy, prawdziwi Wy. Wy, którzy nie musicie nikogo udawać, nie musicie nosić żadnych masek, bo jesteście piękni. Jesteście piękni, bo jesteście sobą. Każdy inny, każdy wyjątkowy, każdy wspaniały na swój własny, jedyny sposób. Każdy unikatowy.
Cieszcie się życiem, Cudeńka. Cieszcie się swoimi Cudkami, bo nigdy nie wiadomo, kiedy nas opuszczą. I szanujmy je, bo jeszcze się obrażą i od nas uciekną. A tego byśmy nie chcieli, prawda?






